Odchodzenie od dolara: czy w cieniu dolara powstaje nowy system finansowy?

Rozliczenia w złocie w Hongkongu, rekordowe zakupy banków centralnych i alternatywne systemy płatnicze: na pierwszy rzut oka wydarzenia te wydają się nie mieć ze sobą związku. Jednak w ujęciu całościowym mogą one wskazywać na głęboką zmianę w globalnej architekturze finansowej.
Od dziesięcioleci dolar amerykański stanowi fundament międzynarodowego systemu finansowego. Surowce są w przeważającej mierze przedmiotem obrotu w dolarach, płatności międzynarodowe realizowane są głównie za pośrednictwem infrastruktur finansowych o zachodnim charakterze, a najważniejsze rynki handlu złotem znajdują się w Londynie i Nowym Jorku.
Jednak świat się zmienia.
Coraz więcej państw stara się zmniejszyć swoją zależność gospodarczą od dolara. Banki centralne kupują tyle złota, ile nie kupowały od dziesięcioleci, państwa BRICS pracują nad alternatywnymi strukturami płatniczymi, a Chiny konsekwentnie rozbudowują swoją infrastrukturę finansową i handlową. W tym kontekście szczególną uwagę przyciąga jedna wiadomość: Hongkong tworzy własny system rozliczeń w złocie.
Samo w sobie może to wyglądać na nowość techniczną. W szerszym kontekście może to jednak stanowić kolejny element rozwoju, którego zasięg wykracza daleko poza rynek złota.
Oddolaryzacja nie oznacza końca dolara
Pojęcie „oddollaryzacji” jest często błędnie rozumiane. Nie oznacza ono koniecznie próby zastąpienia dolara amerykańskiego jako światowej waluty rezerwowej. Dla wielu państw chodzi raczej o zmniejszenie zależności od jednego systemu walutowego i finansowego.

Najpóźniej od czasu zamrożenia rosyjskich rezerw walutowych w 2022 roku wiele rządów zdało sobie sprawę, że potęgę gospodarczą można dziś wywierać nie tylko za pomocą walut, ale także poprzez infrastrukturę finansową.
W tej sytuacji złoto nabiera nowego znaczenia. Nie stanowi ono wierzytelności wobec państwa, nie można go dowolnie pomnażać i jest uznawane na całym świecie za środek rezerwowy. W związku z tym banki centralne znacznie zwiększyły w ostatnich latach swoje zasoby złota – do najwyższego poziomu od dziesięcioleci.
Dlaczego Hongkong?
Oficjalnie Hongkong dąży poprzez nowy system rozliczeń w złocie do wzmocnienia swojej roli jako międzynarodowego centrum handlu metalami szlachetnymi.
System rozliczeniowy zapewnia bezpieczne i sprawne rozliczanie transakcji dotyczących złota między bankami a instytucjonalnymi uczestnikami rynku. Zapewnia on płynność, ogranicza ryzyko i stanowi podstawę funkcjonowania międzynarodowego rynku.
Być może jednak chodzi o coś więcej niż tylko usprawnienie handlu złotem.
Równolegle z rozbudową infrastruktury rynku metali szlachetnych Hongkong pracuje nad dalszym zwiększeniem swojej atrakcyjności jako międzynarodowego centrum finansowego. Według doniesień medialnych rozważa się między innymi umożliwienie chińskim inwestorom szerszego dostępu do międzynarodowych aktywów oraz dalsze wzmocnienie pozycji miasta jako miejsca inwestycji dla inwestorów z całego świata.
Rozpatrywane osobno są to różne działania. Jednak w ujęciu całościowym wyłania się obraz centrum finansowego, które dąży do jednoczesnego rozwoju kapitału, handlu i infrastruktury.
Układanka z wieloma elementami
System rozliczeń w złocie nie jest jedyną inicjatywą, która zasługuje obecnie na uwagę.
Równolegle na całym świecie powstają kolejne struktury:
- Kraje BRICS pracują nad alternatywnymi systemami płatniczymi dla handlu międzynarodowego.
- Chiny nieustannie rozwijają cyfrowego juana.
- Szanghajska Giełda Złota zyskuje na znaczeniu na arenie międzynarodowej.
- Aktywa, takie jak złoto, są w coraz większym stopniu digitalizowane i tokenizowane.
- Banki centralne nabywają rekordowe ilości fizycznych rezerw złota.
- Hongkong konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako międzynarodowe centrum finansowe.
Żadne z tych zjawisk nie świadczy samo w sobie o zasadniczej zmianie w systemie finansowym.
Jednak patrząc na nie łącznie, tworzą one niezwykły obraz: coraz więcej państw inwestuje w struktury, które mogłyby sprawić, że handel międzynarodowy i przepływ kapitału staną się mniej zależne od systemów finansowych zdominowanych przez Zachód.
Czy złoto mogłoby odegrać w tym kontekście nową rolę?
Często pojawiają się spekulacje na temat waluty BRICS zabezpieczonej złotem lub cyfrowych tokenów złota.
Jak dotąd nie istnieje ani oficjalna waluta krajów BRICS zabezpieczona złotem, ani wspólna kryptowaluta tej grupy państw.
Warto jednak przyjrzeć się tym warunkom.
Każdy, kto chce wprowadzić na rynek cyfrowe produkty finansowe zabezpieczone złotem, potrzebuje fizycznego złota, bezpiecznego przechowywania, przejrzystych dowodów własności oraz wydajnych systemów rozliczeniowych. Właśnie w te obszary obecnie kierowane są inwestycje.
Nie wiadomo jeszcze, czy pewnego dnia doprowadzi to do powstania nowych międzynarodowych modeli rozliczeniowych. Jedno jest jednak pewne: w wielu miejscach już teraz budowana jest niezbędna infrastruktura.
Więcej niż złoto?
Być może właśnie w tym tkwi sedno całej historii.
Czy wszystkie te zmiany rzeczywiście dotyczą wyłącznie złota? A może jesteśmy świadkami stopniowego tworzenia alternatywnej infrastruktury finansowej i handlowej?
Od lat Chiny dążą do umocnienia swojej pozycji w strategicznych łańcuchach wartości – od metali ziem rzadkich, przez metale technologiczne, aż po surowce do produkcji baterii. Jednocześnie kraj ten inwestuje w platformy handlowe, systemy płatnicze, waluty cyfrowe oraz struktury rynku kapitałowego.
Nie oznacza to jednak koniecznie, że wszystkie te projekty są częścią nadrzędnego planu generalnego. Każde przedsięwzięcie ma przede wszystkim własne cele gospodarcze i polityczne.
Warto jednak zauważyć, że wiele z tych tendencji wzajemnie się uzupełnia. Surowce, rynki kapitałowe, systemy płatnicze i infrastruktura handlowa coraz bardziej się ze sobą łączą. Właśnie ta wzajemna powiązanie może w dłuższej perspektywie zadecydować o tym, które centra finansowe będą w przyszłości kształtować handel międzynarodowy.
Co to oznacza dla Europy?
W perspektywie krótkoterminowej nie ma powodów, by spodziewać się spadku znaczenia rynków finansowych w Europie i Stanach Zjednoczonych. Londyn pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków handlu złotem na świecie, a Nowy Jork nadal dominuje na znacznej części międzynarodowego rynku kapitałowego.
W dłuższej perspektywie może jednak pojawić się pytanie, kto będzie kontrolował infrastrukturę światowego handlu w przyszłości.
Siła gospodarcza nie wynika bowiem wyłącznie z kapitału czy surowców. Wynika ona również z giełd, izb rozliczeniowych, sieci płatniczych i platform handlowych. Kto zapewnia tę infrastrukturę, ten często ustala również zasady, według których funkcjonują rynki.
Spojrzenie w przyszłość
Nie da się dziś rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, czy Hongkong będzie kiedyś stanowił poważną konkurencję dla Londynu. Równie niejasne jest, jaką rolę faktycznie odegrają w przyszłości systemy płatnicze krajów BRICS, cyfrowy juan czy tokenizowane produkty złota.
Jedno jest jednak pewne: świat nie bez powodu inwestuje obecnie w złoto, alternatywne systemy płatnicze i nową infrastrukturę finansową.
Być może właśnie dlatego nie jesteśmy świadkami narodzin nowej waluty światowej.
Być może jesteśmy świadkami czegoś o wiele bardziej zasadniczego – stopniowego tworzenia się systemu finansowego, który w przyszłości będzie opierał się na wielu ośrodkach władzy.
Gdyby ta tendencja się utrzymała, nowy system rozliczeń w złocie w Hongkongu nie byłby głównym tematem. Byłby raczej jednym z pierwszych widocznych elementów rozwoju, którego pełny zasięg będzie można w pełni docenić być może dopiero za kilka lat.