Wycofanie się z energii jądrowej ma wysoką cenę

Wojna w Ukrainie naprawdę przestraszyła nas wszystkich. To naprawdę do nas dotarło. Wielu obawiało się, że zimą zabraknie nam gazu i będziemy musieli zamarznąć. Na szczęście nic takiego się nie stało, ponieważ nasz rząd zadziałał szybko. Ale nawet gdyby wszystko znowu poszło dobrze, my w Niemczech nauczyliśmy się jednej rzeczy: nigdy więcej nie narażać się na tak wymuszoną zależność od zasobów energetycznych innych krajów.
Łatwiej powiedzieć niż zrobić. W końcu plany Roberta Habecka dotyczące oszczędzania energii, którym przysłuchiwaliśmy się bacznie obserwując poziom magazynowania gazu, wymagają ogromnej ilości nowych surowców. Ponad 90% metali technologicznych i metali ziem rzadkich wykorzystywanych w turbinach wiatrowych i panelach słonecznych pochodzi z Chin. Jednak kraj ten, podobnie jak Rosja, znany jest z niezbyt poważnego traktowania niezależności terytorialnej innych państw. Biorąc pod uwagę sytuację z Tajwanem, Niemcy i inne państwa UE są zainteresowane zmniejszeniem zależności od metali technologicznych i metali ziem rzadkich.
Technologia wysokiego ryzyka a zależności wysokiego ryzyka
W kontekście tych rosnących zależności, niemiecki rząd zamknął ostatnie trzy działające elektrownie 15 kwietnia. Ta rezygnacja mogła mieć wysoką cenę. Nie tylko staniemy się bardziej zależni od Chin i importu skroplonego gazu ziemnego z Kataru, ale także będziemy musieli importować węgiel kamienny z Kolumbii, aby zrekompensować wycofanie elektrowni jądrowych. Cofamy się!
Oczywiście istnieje wiele argumentów przeciwko energii jądrowej w jej dotychczasowej formie. Jednak badania w tej dziedzinie również wciąż się rozwijają. Na przykład w latach 70. w Niemczech przeprowadzono eksperyment z reaktorami na ciekłą sól toru, które mają wiele zalet. Podczas gdy wcześniejsze reaktory wykorzystywały tylko 2% uranu do produkcji energii, reaktory na ciekłą sól wykorzystują 90% użytego toru. Skutkuje to znacznie mniejszą ilością odpadów. Odpady te mają również okres połowicznego rozpadu wynoszący zaledwie 300 lat, co stanowi znaczną poprawę w stosunku do 100 000 lat odpadów uranowych wytwarzanych przez stare reaktory. Przede wszystkim jednak reaktory na ciekłą sól torową są znacznie bezpieczniejsze. Druga Fukushima jest zatem niezwykle mało prawdopodobna. Dlaczego więc technologia ta nie została nawet wspomniana w programie Anne Will na temat wycofywania energii jądrowej?
Modernizuj elektrownie jądrowe, nie zamykaj ich!
Według Öko-Institut e.V. powodem tego jest niemożliwe do opanowania ryzyko techniczne i finansowe. Mówiąc dokładniej, w 1987 roku doszło do „incydentu” podczas eksperymentu z ciekłosolnym reaktorem torowym. Reaktor został wyłączony, ponieważ sfery elementów paliwowych pękły z powodu wymuszonego, a zatem niewłaściwego wycofania pręta paliwowego. W trakcie tego procesu powstał pył grafitowy. Niewielka ilość radioaktywności została uwolniona do środowiska podczas nieudanej próby jego usunięcia. Nie była to jednak katastrofa na miarę Fukushimy. Przygnębiające milczenie na temat tej technologii jest zatem nieuzasadnione.
Tor jest wydobywany z rudy monacytu, która często zawiera również duże ilości metali ziem rzadkich. Zespół Noble Group odwiedził niedawno kopalnię w RPA, w której w przeszłości wydobywano tor i metale ziem rzadkich. Gdyby kopalnia ta stała się europejskim partnerem kontraktowym i wznowiła działalność, znacznie przyspieszyłoby to zaopatrzenie Europy w surowce istotne dla przyszłości.
Zdajemy sobie sprawę, że katastrofy takie jak Fukushima i wojna w Ukrainie stanowią pewną zachętę do burzy mózgów. Ale co z optymistyczną ostrożnością badawczą i otwartością na technologię? Na przykład, stare reaktory mogłyby zostać „zmodernizowane” za pomocą technologii torowej.
Samodzielne planowanie tworzy również pewne poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Przestajesz nieustannie reagować. Możesz aktywnie decydować o tym, jak chcesz żyć i inwestować w metale ziem rzadkich. Oferują one dobre możliwości uzyskania atrakcyjnych zwrotów, a także nieopodatkowane zakupy i nieopodatkowane zyski po rocznym okresie posiadania.