Tylko surowce zapewniają bezpieczeństwo - Czy Europie brakuje odwagi do inwestowania?

„Nie ma zbrojeń bez surowców” – tak brzmiał niedawny nagłówek w Züricher Zeitung. Nawet jeśli większość ludzi nie popiera wojny, całkowita bezbronność w obliczu eskalacji konfliktów geopolitycznych nie jest dobrym uczuciem. Jasne, za 500 miliardów euro można kupić mnóstwo czołgów, dronów i chipów do ich kontrolowania. Ale co, jeśli podaż po prostu nie istnieje?
Niemieckie błogosławieństwo pieniężne - ale gdzie są surowce?
Specjalny fundusz Friedricha Merza w wysokości 500 miliardów euro obejmuje zarówno infrastrukturę, jak i obronność. Nie ma jednak żadnej wzmianki o surowcach lub ich zakupie. Ale nie można ładować broni samymi pieniędzmi. UE również zdaje sobie z tego sprawę i w marcu 2023 r. wprowadziła ustawę o surowcach krytycznych (CRMA). Ma to na celu wzmocnienie europejskiego zaopatrzenia w surowce krytyczne i zmniejszenie zależności od Chin i innych krajów trzecich.
W ramach tej strategii Europejski Bank Inwestycyjny (EBI ) uruchomił 21 marca 2025 r. inicjatywę mającą na celu zapewnienie 2 mld euro na projekty surowcowe. Ponadto fundusz surowcowy Roberta Habecka zapewnia kolejny 1 mld euro za pośrednictwem banku KfW. Dwa małe kroki we właściwym kierunku – ale niewystarczające.
2% zamiast miliardów inwestycji - luka inwestycyjna w Europie
Podczas premiery swojej książki „Kokaina przemysłu”, autorzy Andreas Kroll i Andreas Pietsch ujęli to w skrócie: „Czek in blanco dla przemysłu zbrojeniowego nie jest możliwy bez czeku in blanco na surowce”. Nie mówimy tu jednak o 1-3 miliardach euro, ale o co najmniej 100 miliardach euro, jeśli Europa chce dotrzymać kroku USA i Chinom.
Skąd taka liczba? Ponieważ Europa odpowiada za zaledwie 2% globalnych inwestycji w surowce. Mamy wiele do nadrobienia. Staje się to tym bardziej pilne, gdy weźmiemy pod uwagę, że 98% rafinowanego galu i podobny odsetek rafinowanych produktów ziem rzadkich, takich jak tlenek dysprozu i metal, nadal pochodzi z Chin.
Europejska strategia surowcowa: brak spójności
Podczas gdy Niemcy od dziesięcioleci nie mają firmy zajmującej się wydobyciem, inne kraje wykorzystują swoje surowce strategicznie: Rosja używa surowców jako broni geopolitycznej, kontroluje obszary w Ukrainie ze znaczącymi złożami surowców i handluje z USA. Te ostatnie z kolei priorytetowo traktują swoje bezpieczeństwo surowcowe – z Europą lub bez niej.
Chociaż UE wprowadziła ustawę o surowcach krytycznych, Europejski Sojusz na rzecz Surowców (ERMA) i inicjatywy krajowe, takie jak Niemiecki Fundusz Surowcowy, wszystko to często pozostaje fragmentaryczne. Brakuje zdecydowanego, skoordynowanego podejścia i poważnych inwestycji.
Wykorzystanie nowych źródeł surowców - dywersyfikacja kluczem do niezależności
„Potrzeba tylko odwagi!” – To zdanie Andreasa Krolla i Andreasa Pietscha również wskazuje właściwy kierunek. W kierunku nowych źródeł surowców, takich jak kopalnia monacytu w Steenkampskraal w RPA, którą wspieramy. Wydobywane tam metale ziem rzadkich mogą stać się decydującym elementem uwalniającym Europę od surowcowej niemocy.
Siła Europy leży nie tylko w jej pieniądzach, ale także w chęci ich mądrego i ukierunkowanego inwestowania. Bez surowców nie powiedzie się żadne przezbrojenie ani transformacja energetyczna. Pytanie brzmi: czy mamy odwagę działać teraz?