Przegląd miesiąca Listopad 2025: spóźniony wyścig Europy do nadrobienia zaległości

Listopad 2025 r. był momentem, w którym Europa w końcu usłyszała budzik. Podczas gdy USA i Chiny od dawna działają na wysokich obrotach i rozgrywają swoje strategie towarowe jak mistrzowie szachowi, Europa zaczyna wstawać – wciąż trochę senna, ale z rosnącą determinacją.
Ten miesiąc oznacza przejście od naiwnego zaufania do globalnych rynków do trzeźwej świadomości: bezpieczeństwo dostaw jest nowym czynnikiem dobrobytu. To, czy Europa weźmie w tym udział, zależy od tego, jak szybko opracuje i wdroży własną strategię.
Zwodniczy spokój po burzy
Miesiąc rozpoczął się od wiadomości, która sprawiła, że wielu odetchnęło z ulgą: Chiny ogłosiły, że zawieszą swoje ostatnie kontrole eksportu do listopada 2026 roku. Po bardzo stylizowanym „porozumieniu 12 na 10” między Trumpem i Xi, brzmiało to jak odprężenie – ale to tylko przyjazny uśmiech w trwającej grze o władzę.
W końcu gal i german są ponownie dostarczane do USA. Niemniej jednak większość kontroli eksportu z kwietnia jest nadal aktywna: nadal mają one zastosowanie do siedmiu ciężkich metali ziem rzadkich, w tym tlenku dysprozu i tlenku terbu. Ponadto kontrole są zawieszone tylko na rok, po czym muszą zostać renegocjowane.
Oznacza to, że Chiny nadal trzymają rękę na globalnym termostacie przemysłu obronnego i zaawansowanych technologii. Podczas gdy Trump świętuje swój rzekomy triumf, Europa nadal jest zależna od tych samych łańcuchów dostaw, które od lat uważane są za podatne na zagrożenia.
Polityka surowcowa = polityka władzy
Chińskie kontrole eksportu są ukierunkowanym manewrem strategicznym – i bezpośrednią odpowiedzią na politykę celną Donalda Trumpa oraz ograniczenia dotyczące najpotężniejszych chipów komputerowych. W szachach obie strony zawsze wykonują ruchy na zmianę – tit for tat.
Kontrolowane surowce są klasycznymi towarami podwójnego zastosowania – kluczowymi dla czołgów, samolotów, chipów, laserów, technologii medycznej, transformacji energetycznej i badań kwantowych.
Jednak dane dotyczące wzrostu cen w listopadzie miały dla nas niespodziankę: ze wzrostem cen o 7,53%, tlenek gadolinu, który jest wymagany do środków kontrastowych MRI, przewodził tabeli. Pokazuje to, jak wrażliwy jest rynek na niedobór metali ziem rzadkich, nawet w sektorze opieki zdrowotnej.
W tym samym czasie naukowy przełom wywołał sensację: German domieszkowany galem staje się nadprzewodnikiem w ekstremalnie niskich temperaturach. To przełom w rozwoju komputerów kwantowych – ale tylko pod warunkiem, że materiały te będą w ogóle dostępne.
W programie „Heute-Show” temat został przedstawiony w satyryczny sposób: dopiero gdy stało się jasne, że bez metali ziem rzadkich smartfony nie będą już dostępne, kryzys w salonach stał się realny. Andreas Kroll ujął to w pigułce w rozmowie z Markusem Lanzem: „Jeśli porównać wyścig po surowce do biegu na 100 metrów, to Chiny już dawno przekroczyły linię mety, USA są na 20 metrze, a Europa wciąż w szatni”.
Europa się budzi: Nowe partnerstwa, nowe priorytety
W listopadzie po raz pierwszy pojawiło się skoordynowane podejście europejskie. Strategiczna świadomość: bezpieczeństwo dostaw nie wynika z myślenia życzeniowego, ale z partnerstwa.
Afryka w centrum uwagi
Nowa umowa z RPA faworyzuje współpracę nad wyzyskiem.
Cele:
- Zwiększenie lokalnej wartości dodanej
- Zabezpieczenie dostępu do złóż platynowców, manganu i metali ziem rzadkich
- Promowanie wspólnych projektów na średnim szczeblu łańcucha dostaw (separacja, rafinacja)
Australia: potencjalne koło ratunkowe dla Europy
UE orientuje się na strategię USA:
- Długoterminowe umowy odbioru metali ziem rzadkich i litu
- Inwestycje w zakłady przetwórcze
- Rozbudowa własnych technologii separacji
Oznacza to, że Europa w końcu zaczyna radzić sobie z zależnością od chińskich rafinerii – punktem neuralgicznym w globalnym cyklu metalowym.
Niemcy również są w ruchu
Fundusz surowcowy zwiększył swoje zasoby gotówkowe, co ułatwia finansowanie konkretnych projektów. Trzy z nich zostaną wkrótce poddane dogłębnej analizie – w tym projekt litowy w Graben Górnego Renu, który jest uważany za potencjalny europejski „moment Tesli” dla autonomii surowcowej.
Podsumowanie: Rzadka okazja - i mało czasu
Listopad 2025 roku wyraźnie pokazuje, że czasy mentalności just-in-time w zaopatrzeniu w surowce dobiegły końca. Firmy zmieniają harmonogramy, kraje dostosowują się do siebie, a Europa powoli dostrzega rzeczywistość wielobiegunowego rynku globalnego.
Aktualne dane GTAI jasno to potwierdzają:
- 75% branży aktywnie poszukuje nowych dostawców poza Azją.
- 70% polega na bezpośrednim partnerstwie zamiast na anonimowym handlu towarami.
Zapotrzebowanie na bezpieczne, identyfikowalne łańcuchy dostaw rośnie wykładniczo. Europa ma teraz trochę wytchnienia – nic więcej. Wystarczy jednak zawrzeć strategiczne sojusze, aktywnie wykorzystać fundusz surowcowy i zainicjować zwrot w polityce przemysłowej.
Ponieważ jedno jest pewne: jeśli tracisz kontakt z krytycznymi surowcami, tracisz również dostęp do przyszłości.