USA postrzegają chińskie górnictwo głębinowe jako zagrożenie militarne

Departament Obrony USA powinien zapewnić, że Chiny nie uzyskają praw do wydobycia głębinowego. Takiego żądania domaga się 31 członków Izby Reprezentantów USA w liście do Sekretarza Obrony USA Lloyda Austina. Eksperci postrzegają to jako reakcję USA na chińskie kontrole eksportu galu i germanu od sierpnia oraz ogłoszenie podobnych kontroli metali ziem rzadkich w listopadzie tego roku.
Xi Jinping wezwał do eksploracji głębin morskich w 2013 r.
Głębiny morskie są pełne surowców o kluczowym znaczeniu dla produkcji. Guzki manganu, skorupy żelazowo-manganowe i masywne siarczki zawierające surowce ważne dla transformacji energetycznej często znajdują się ponad 1000 metrów pod powierzchnią morza. Największe z tych złóż znajdują się na północnym Pacyfiku, w pobliżu równika, między Hawajami a Meksykiem. Oprócz żelaza, miedzi, cynku i metali szlachetnych, takie nagromadzenia surowców zawierają również ważne materiały akumulatorowe, takie jak kobalt, cynk i metale ziem rzadkich. Nic więc dziwnego, że przywódca Chin Xi Jinping wezwał do eksploracji oceanów w 2013 roku słowami „Dbaj o ocean, zrozum ocean i zarządzaj nim strategicznie”.
Chiny posiadają 5 z 31 licencji poszukiwawczych
ISA (Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego) jest odpowiedzialna za wydawanie licencji wydobywczych. Podczas gdy Stany Zjednoczone mają jedynie status obserwatora w tej organizacji, Chiny posiadają 5 z 31 licencji poszukiwawczych. ISA nie może wydać licencji na wydobycie przed 2025 r., ponieważ państwa członkowskie muszą najpierw uzgodnić zestaw zasad oceny możliwego wpływu na środowisko. Zgodnie z listem posłów do Ministerstwa Obrony, Chiny wzywają ISA do przyspieszenia tego procesu. Pismo wzywa zatem Ministerstwo Obrony do współpracy ze wszystkimi sojusznikami, partnerami i przemysłem, aby zapewnić, że Chiny nie uzyskają swobodnego dostępu do zasobów głębinowych. Ministerstwo powinno również zbadać, w jakim stopniu własne wydobycie minerałów głębinowych może przyczynić się do uniezależnienia zaopatrzenia w surowce od „krajów spoza sojuszu”.
Górnictwo głębinowe niesie ze sobą nieprzewidywalne zagrożenia środowiskowe
Mamy tu do czynienia z rozszerzeniem konfliktu gospodarczego między USA a Chinami na głębiny morskie. Jest to niebezpieczne, zwłaszcza dla przyrody. Guzki manganu często uwalniają materiał radioaktywny podczas wydobycia, a górnictwo głębinowe jest ogólnie mało zbadane pod względem wpływu na ekosystem morski. Niemniej jednak Stany Zjednoczone wydają się obawiać, że Chiny mogą pozostawić Zachód jeszcze bardziej w tyle w produkcji metali krytycznych, jeśli nie będą również wydobywać metali krytycznych z samych głębin morskich.
Norwegia również spekuluje na temat metali głębinowych
A Europa? Podczas gdy większość krajów UE trzyma się z dala od górnictwa głębinowego, Norwegia chce zbadać wpływ górnictwa głębinowego na środowisko morskie na własnych wodach. Kraj ten chce rozwinąć sektor gospodarczy poza przemysłem naftowym i gazowym i stać się „światowym liderem” w zrównoważonym i odpowiedzialnym zarządzaniu zasobami dna morskiego. To, czy zrównoważone wydobycie minerałów głębinowych jest możliwe, dopiero się okaże. Ponadto, projekt musiałby jeszcze zostać zatwierdzony przez norweski rząd. Co jednak najważniejsze, poszukiwanie metali na dnie morza może nie być nawet konieczne, ponieważ na lądzie jest ich pod dostatkiem.
Transformacja energetyczna nie zależy od górnictwa głębinowego
Według badania przeprowadzonego przez Öko-Institut na zlecenie Greenpeace, transformacja energetyczna nie jest uzależniona od surowców pochodzących z dna morskiego. W każdym razie nie będą one dostępne na rynku najwcześniej do 2030 roku. Ekspert ds. surowców Andreas Kroll może się tylko z tym zgodzić. Z jego doświadczenia wynika, że problem z pierwiastkami ziem rzadkich nie polega na tym, że jest ich zbyt mało na lądzie(o czym informowaliśmy). Brakuje rafinerii, które przetwarzałyby rudy i produkowały „zielone” metale ziem rzadkich.
Zmniejszenie zależności od Chin dzięki "zielonym" pierwiastkom ziem rzadkich
Unia Europejska planuje dalszy rozwój prawa dotyczącego łańcucha dostaw, dlatego coraz większego znaczenia nabiera produkcja zgodna z kryteriami ESG, spełniająca wymogi ochrony środowiska. Może to być trudne w przypadku metali ziem rzadkich, które są wydobywane z głębin morskich przy użyciu wcześniej niezbadanych metod. Na szczęście Norwegia wykonała również pionierską pracę na lądzie. Kraj ten posiada jedyny w Europie zakład produkcyjny „zielonych” metali ziem rzadkich. (Jeśli Zachód zbuduje więcej takich zakładów produkcyjnych, w tym rafinerie, może skutecznie zmniejszyć swoją zależność od Chin, nawet bez metali ziem rzadkich z morza.