Mobilny internet, fintechy i cyfrowa tożsamość: wielki wzrost Indii przynosi powiew świeżości

W tym roku wybory odbędą się w ponad 70 krajach. Jednym z nich są wybory parlamentarne w Indiach. Jest już mniej więcej pewne, że Narendra Modi, uważany przez niektórych za autorytarnego i nacjonalistycznego, ponownie zostanie premierem Indii. Wielu postrzega 72-latka jako powód, dla którego Indie od kilku lat znajdują się w szybkim tempie.
Czy Indie wkrótce zastąpią swojego arcyrywala - Chiny?
Indie są jednym z głównych rynków przyszłości i jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Według prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), kraj wschodzący wyprzedzi Niemcy jako czwarta co do wielkości gospodarka na świecie w latach 2025/2026. Indie wyprzedziły swojego rywala Chiny pod względem liczby ludności dopiero w ubiegłym roku i z 1,4 miliarda mieszkańców są krajem o największej liczbie ludności. Podczas gdy populacja Chin spada od 2022 r. i kraj ten musi obawiać się starzenia się społeczeństwa(o czym informowaliśmy), młoda i rosnąca populacja Indii może pomóc w utrzymaniu imponującego wzrostu gospodarczego kraju na poziomie ponad 8% przez wiele lat.
Ogromne projekty infrastrukturalne uwalniają potencjał wzrostu
W przeciwieństwie do poprzednich lat, tym razem kraj wydaje się opanowywać swój wzrost gospodarczy. Według Ministerstwa Finansów, jednym z najpoważniejszych problemów indyjskiej gospodarki są koszty logistyczne spowodowane niewystarczającą infrastrukturą. Aby temu zaradzić, Indie uruchomiły ogromne projekty infrastrukturalne. Przykładowo, 8-pasmowa autostrada na lądzie zbudowana w morzu ma połączyć dzielnice biznesowe na południu Bombaju z obszarami mieszkalnymi na północy. Osoby dojeżdżające do pracy będą potrzebowały tylko 40 minut zamiast 2 godzin. Koszt: 1,5 miliarda dolarów. Kraj inwestuje również w lotniska i linie kolejowe, aby uwolnić swój potencjał wzrostu.
50 gigawatów energii słonecznej i wiatrowej podłączanych do sieci każdego roku
Indie mają również wielkie plany dotyczące dostaw energii: w ciągu najbliższych pięciu lat kraj wyznaczył sobie cel przyłączania do sieci 50 gigawatów mocy słonecznej i wiatrowej rocznie. Już samo to spowoduje zużycie wielu metali krytycznych, takich jak ind, gal i metale ziem rzadkich, takie jak tlenek dysprozu. Dla porównania, Niemcy dążą do rocznej ekspansji 22 gigawatów energii słonecznej i dziesięciu gigawatów lądowej energii wiatrowej do 2030 roku.
Zróżnicowane łańcuchy dostaw dzięki "zielonemu" amoniakowi
Ożywienie w Indiach może przynieść korzyści także Niemcom. W lutym ubiegłego roku grupa energetyczna Uniper z siedzibą w Düsseldorfie ogłosiła zawarcie umowy z indyjskim producentem energii Greenko, który zamierza w przyszłości dostarczyć do Europy 250 000 ton zielonego amoniaku, czyli wodoru nadającego się do transportu. Daje to Niemcom kolejną szansę na zaopatrzenie się w „zielony” wodór.
Niemcy pozostają w tyle pod względem wiedzy cyfrowej?
Niemcy mogą w szczególności uczyć się od Indii w zakresie wiedzy cyfrowej. Podczas gdy 58% Niemców nadal płaci gotówką, robi to tylko 27% Hindusów (2021/2022), a reszta płaci cyfrowo. Wirtualna waluta opiera się na infrastrukturze wykorzystującej cyfrowy identyfikator weryfikowany za pomocą analizy siatkówki oka i odcisku palca – technologii, od której Niemcy są daleko. Z kolei w Indiach małe salony fryzjerskie na rogach ulic często nie mają nawet dachu. Ale prawie każdy usługodawca ma gdzieś na ścianie naklejkę z kodem QR, gdzie klienci mogą płacić telefonem komórkowym bez gotówki. Jest to nie tylko łatwiejsze dla sprzedawców, ponieważ nie potrzebują reszty, ale także zapewnia przejrzystość przepływów płatności. Z powodzeniem zwalcza to korupcję i jednocześnie zwiększa wpływy z podatków.
Indie potrzebują Europy
Indie to wciąż kraj kontrastów. Podczas gdy naukowcy badają sztuczną inteligencję i Internet rzeczy w wieżowcach z klimatyzacją sterowaną za pomocą telefonu komórkowego, kierowcy riksz unikają dziur w jezdni i bezpańskich krów przed budynkami. Warunki pracy są czasami bardzo złe, zwłaszcza w nieformalnym, a zatem nieuregulowanym sektorze. Istnieją konflikty religijne, a Narendra Modi został już porównany do Donalda Trumpa ze względu na swój autorytarny nacjonalizm. Niemniej jednak kraj ten potrzebuje Europy do rozwoju gospodarczego. A to oznacza ogromne możliwości, więc nie ma sposobu, by ominąć Indie.