Fuzja jądrowa wyznacza nowy kamień milowy na drodze do czystej energii

Wieczna energia ze sztucznego ognia słonecznego – to wizja wszystkich badaczy pracujących nad fuzją jądrową od 50 lat. Naukowcy z Lawrence Livermore National Laboratory w Kalifornii (LLNL) osiągnęli teraz decydujący krok. Po raz pierwszy udało im się wyprodukować więcej energii podczas fuzji jądrowej niż zostało do niej wykorzystane.
W ośrodku fuzji jądrowej w National Ignition Facility naukowcy wykorzystali 192 potężne lasery neodymowe jako źródła energii. Wykorzystali je do przekształcenia niewielkiej ilości izotopów wodoru, deuteru i trytu, w plazmę o temperaturze około 60 milionów stopni Celsjusza. Podczas tego procesu atomy wodoru łączą się, tworząc hel i uwalniając energię. Podczas gdy do uruchomienia reakcji potrzeba było 1,8 megadżula, była ona w stanie utrzymać się przez ułamek sekundy i wyprodukować w tym czasie 2,5 megadżula. Odpowiada to 20% przyrostowi energii.
W przeciwieństwie do energii jądrowej, fuzja jądrowa może być wykorzystywana do generowania czystej energii, ponieważ nie wytwarza żadnych odpadów radioaktywnych. Udowodniony dodatni bilans energetyczny przybliża możliwość przemysłowego wykorzystania tej technologii do zrównoważonego, „zielonego” wytwarzania energii. Federalna minister edukacji Bettina Stark-Watzinger (FDP) z zadowoleniem przyjęła najnowszy sukces jako „historyczny dzień dla dostaw energii przyszłości” i pogratulowała naukowcom na Twitterze. Stephane Dujarric, rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), również nazwał odkrycia naukowców „niezwykle ważnym wydarzeniem” w Nowym Jorku. Może to być bardzo pomocne w walce ze zmianami klimatu.
Przełom w Kalifornii może być również kamieniem milowym dla niemieckich projektów. Naukowcy z Instytutu Fizyki Plazmy im. Maxa Plancka w Garching pracują nad ośrodkiem badań nad fuzją jądrową Wendelstein 7-X. Wykorzystywany jest tam tak zwany reaktor stellarator, w którym plazma izotopów wodoru jest podgrzewana w silnym polu magnetycznym. Podobnie jak amerykańskie lasery, magnesy wykorzystywane w tym procesie zawierają tlenek neodymu. Jest to nie tylko przełom dla fuzji jądrowej, ale także dla „metalu energetycznego”, który ją umożliwia. Popyt na tlenek neodymu stale rośnie i spodziewamy się, że trend cenowy będzie taki sam. Inwestorzy mają zatem możliwość osiągnięcia atrakcyjnych zysków.