Czy nadchodzi kolejny wielki kryzys bankowy?

Nikt się tego nie spodziewał: Cena akcji Silicon Valley Bank spadła w ubiegły czwartek o 5%, pociągając za sobą ceny akcji innych instytucji finansowych. Wartość czterech największych amerykańskich banków, JP Morgan Chase, Bank of America, Citigroup i Wells Fargo, spadła łącznie o 52 miliardy dolarów. Europejskie akcje finansowe również zostały brutalnie wyprzedane. Najgorzej radził sobie Deutsche Bank, którego akcje spadły o całe 8%. Co się szykuje?
Silicon Valley Bank jest jednym z najważniejszych podmiotów finansujących start-upy. Cena akcji banku gwałtownie spadła, ponieważ potrzebował gotówki i dlatego sprzedał obligacje o wartości 21 miliardów dolarów, aby zachować płynność. Bank poniósł stratę w wysokości 1,8 miliarda dolarów, ponieważ papiery wartościowe pochodziły z epoki niskich stóp procentowych. Podejmując ten krok, Silicon Valley Bank nie tylko stracił zaufanie swoich inwestorów, ale także podsycił obawy, że sprawa może się powtórzyć w innych bankach.
Następnie doszło do runu bankowego na około 89 miliardów dolarów depozytów (stan na 8 marca) w Silicon Valley Bank. Klienci chcieli wypłacić łącznie 42 miliardy dolarów z tych depozytów po 9 marca lub przenieść je na inne konta bankowe, co doprowadziło do upadku. Rząd USA zareagował zamrożeniem kont banku i tymczasowym przejęciem kontroli nad instytucją finansową. Inwestorzy, zwłaszcza wiele start-upów, obawiało się o swoje pieniądze i istnienie. Wielu inwestorów założyło również, że najlepszym sposobem na skorzystanie z obecnego wzrostu stóp procentowych jest inwestowanie w akcje finansowe. Zostali oni brutalnie wybudzeni z tego snu.
Sytuacja mocno przypomina początek wielkiego kryzysu finansowego w 2008 r., który nasilił się wraz z upadkiem banku inwestycyjnego Lehman Brothers. Wcześniej bank był w stanie utrzymać się na powierzchni od czerwca do września dzięki zastrzykowi gotówki w wysokości 45 miliardów dolarów, ale dopiero w ostatnim tygodniu miał niedobór płynności w wysokości 40 miliardów dolarów, co stanowiło lukę podobną do tej w Silicon Valley Bank. Była jednak jedna zasadnicza różnica: Lehman był w stanie przetrwać trzy miesiące dzięki pomocy finansowej, podczas gdy Silicon Valley Bank był w stanie przetrwać tylko 24 godziny.
Jakaż to była ulga, gdy w poniedziałek nadeszła dobra wiadomość: „Depozyty są bezpieczne!”. Fed zdecydowanie należy pochwalić za szybką interwencję, ponieważ naprawdę nie miał zbyt wiele czasu. Jednak szybkie i skuteczne działania podjęte w celu rozwiązania problemu pokazują również, że byli oni oczywiście przygotowani na takie wstrząsy. W każdym razie te wartości finansowe pojawiają się w zbyt bladym świetle w tej sztuce teatralnej.
Surowce wypadają znacznie lepiej w porównaniu. Na przykład nie ma „banku renu”, w którym nagle skończyłyby się pieniądze. Metale o krytycznym znaczeniu dla produkcji są zawsze coś warte i nie są częścią systemu bankowego, więc nie mogą zostać zniszczone przez złe zarządzanie. Najlepszym momentem na zainwestowanie w tę ochronę przed kryzysem jest teraz, nie tylko ze względu na nieopodatkowane zakupy i nieopodatkowane zyski po roku posiadania.